piątek, 31 października 2008
Wychodzę z odchłani

Na razie nieśmiało i powoli oswajam sie z nową scrapownią. Na razie ograniczyłam się do poukładania wszystkiego i...lada chwila ruszam do boju.

Czuję sie conajmniej dziwnie po tak długiej przerwie.

Zdecydowanie muszę zacząć od czegoś prostego, nie wymagającego...hehe

Dziś znowu tylko gadanie z małym dodatkiem...

Jaszka chciala ogrodu, no to bardzo proszę, tak się prezentuje na moim osobistym stole kuchennym. Wszystkie cuda własnymi rencami i własnym sekatorem z własnych krzaczków uciachałam... nie wyobrażacie sobie, jaka to radocha dla blokowego dziecka, nawet grabienie liści jest jak najlepszy relaks.

bukiet

 

 

 

Licznik (http://cenebit.biz/liczniki)