sobota, 31 stycznia 2009
Haloooo...jest tu kto???

Pewnie już nikt tu nie zagląda, co mnie wcale nie dziwi, bo zastój mam straszny.

Niestety perturbacje w życiu rodzinnym zmusiły mnie do chwilowej przerwy.

Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się rozkręcić tego bloga i będzie tu zdecydowanie wiekszy ruch.

Dziś dla tych, którzy jeszcze o mnie pamiętają, obiecane wieki temu filcaki.

Trzy breloki do kluczy i korale.

brelok brazowy

brelok czerwony

brelok turkusowy

korale zielono fioletow

piątek, 05 grudnia 2008
Król Karol kupił królowej Karolinie korale
a mamami wydziobała sobie i nie tylko :)
Jeszcze im sporo brakuje do profeski ale są i całkiem mi się podobają.
Okazuje się ze sznurek nie bardzo, ale nabiorę ogłady i w biżu, obiecuję ;)

Ps. właśnie, właśnie kto mi poda adres sensownego sklepu z artykułami do wyrobu biżuterii? Bo może bym i jakieś kolczyki sobie dziobneła ;)

tak sie wygrzewają na słonku:




a tak dyndają na tle muru mej chaupinki

piątek, 28 listopada 2008
Dziobię
Mamami ma nowa zabawę :)
W końcu posiadając troje dzieci i 150 m do sprzątania, człowiek ma zdecydowanie za dużo wolnego czasu.

Moją nową fascynacją jest filc, a dokładniej filcowanie, które nigdy jakoś specjalnie mnie nie pociągało, do momentu, gdy nie wzięłam do ręki igły i udało mi się wydziobać kuleczkę :)
Bardzo mnie to cieszy kiedy z kawałka wełny powstaje coś, coś co ja wymyślę i czemu nadam kształt.
Gdy potrenowałam na kilku kulkach, musiałam spróbować czegoś płaskiego, bo to zdecydowanie trudniejsze.
No i pierwsze koty za płoty.
Wczoraj wieczorkiem zrobiłam brochę, spora jest bo razem z liściem kwiatuch ma 10 cm długości. W sam raz do zimowego swetra lub kurtki.
Jest troszkę krzywulcowa, ale dumna z niej jestem niesłychanie.



Licznik (http://cenebit.biz/liczniki)